
Cykl NHL Global Series obiera niespodziewany kierunek. Jeszcze w tym roku mecze zespołów najlepszej hokejowej ligi świata odbędą się w Australii.

Tego ostrego ataku na rywala gracz Los Angeles Kings mógł szybko pożałować. Rzucił na bandę byłego partnera z zespołu, a w efekcie dostał ciężkie lanie od przeciwnika, który stanął w obronie swojego kolegi.

Mikey Anderson podpisał ośmioletni kontrakt z Los Angeles Kings. Na jego mocy zarobi 33 miliony dolarów, a umowa zacznie obowiązywać od następnego sezonu. Średnie roczne zarobki zawodnika wyniosą 4 miliony 125 tysiące dolarów.

Znakomita druga tercja przesądziła o zwycięstwie Los Angeles Kings nad Buffalo Sabres. Później jeszcze drużyna z "Miasta Aniołów" strzeliła dziwnego gola w przewadze.

Prawdziwą huśtawkę nastrojów zafundowali tej nocy swoim fanom gracze Carolina Hurricanes. Po fatalnej drugiej tercji meczu z Los Angeles Kings przeprowadzili wielki pościg w trzeciej, by w dogrywce wydłużyć najdłuższą aktualnie w NHL serię zwycięstw.

Najlepiej grająca w przewagach drużyna NHL poległa tej nocy od własnej broni. Edmonton Oilers przegrali z Los Angeles Kings starcie "specjalnych zespołów" w meczu, w którym doszło aż do trzech bójek.

Zespół Los Angeles Kings wygrał mecz na szczycie dywizji Pacyfiku z Vegas Golden Knights. Do zwycięstwa poprowadził go Szwajcar Kevin Fiala, a jeden z jego kolegów zdobył nawet gola... twarzą.

Skrzydłowy Boston Bruins Trent Frederic został tej nocy wyzwany na pojedynek pięściarski, który okazał się jednym z najbardziej efektownych w obecnym sezonie NHL. A samego gracza pobudził na tyle, że ten strzelił później 2 gole w 34 sekundy i dał drużynie wygraną.

Zespół Los Angeles Kings goni Vegas Golden Knights w tabeli dywizji Pacyfiku. "Królowie" nad ranem polskiego czasu w trzeciej tercji odskoczyli "Złotym Rycerzom" i wygrali bezpośredni mecz na szczycie.

Drużyna Los Angeles Kings do 49. minuty przegrywała na wyjeździe z liderem NHL dwoma golami, ale odwróciła losy spotkania i rozstrzygnęła je na swoją korzyść w rzutach karnych. Decydujący cios zadał gracz, który kilka godzin wcześniej podpisał z klubem nowy kontrakt.

Od półtora miesiąca nie było meczu Toronto Maple Leafs, w którym nie punktował Mitch Marner. Tej nocy kanadyjski napastnik strzelił gola Los Angeles Kings i pomógł "Klonowym Liściom" odnieść zwycięstwo, przy okazji wydłużając swoją fantastyczną punktową passę.

Jeden z najbardziej absurdalnych goli tego sezonu NHL padł tej nocy w Los Angeles. Miejscowa drużyna Kings straciła przez niego prowadzenie, a później przegrała z New York Rangers.

Do 12. występu w sezonie czekał na swojego pierwszego gola czołowy w ostatnich latach strzelec Vancouver Canucks Brock Boeser. Na przełamanie potrzebował rywala, któremu strzelił po raz ostatni. Tej nocy wreszcie trafił do siatki i poprowadził drużynę do zwycięstwa.

Zespół Los Angeles Kings powstrzymał dwóch najlepiej punktujących graczy NHL i wygrał wyjazdowy mecz z Edmonton Oilers. Connora McDavida i Leone Draisaitla przyćmił napastnik "Królów" Trevor Moore.

Zespół Calgary Flames przetrwał pościg Los Angeles Kings w trzeciej tercji i odniósł zwycięstwo w rozegranym ostatniej nocy meczu NHL. Kibice w Calgary obejrzeli prawdziwy festiwal bramek.

Zespół Pittsburgh Penguins odniósł ostatniej nocy wysokie zwycięstwo w meczu NHL. "Pingwiny" dały swojemu trenerowi jubileuszową wygraną, trzech ich graczy strzeliło pierwsze gole w nowych barwach, ale najlepszy strzelec doznał kontuzji.

Adrian Kempe podpisał czteroletni kontrakt z Los Angeles Kings. Umowa 25-letniego Szweda z ekipą "Królów" opiewa na 22 miliony dolarów.

Prowadzący w tabeli NHL zespół Colorado Avalanche rozgromił tej nocy Los Angeles Kings, ustanawiając klubowy rekord liczby zwycięstw w jednym sezonie. Swój rekord wyrównał Nathan MacKinnon, który jednak z szacunku dla rozbitego rywala nie chciał celebrować kolejnych goli.

Connor McDavid jako pierwszy gracz w tym sezonie osiągnął 100 punktów w NHL, a Leon Draisaitl znów został współliderem klasyfikacji strzelców. Obaj trafili też w serii rzutów karnych i dali Edmonton Oilers zwycięstwo w ważnym meczu.

Zespół Colorado Avalanche w drugim meczu z rzędu nie stracił gola. Sam strzelił 3 i umocnił się na prowadzeniu w swojej dywizji, konferencji zachodniej i całej NHL.