
Kapitan Edmonton Oilers Connor McDavid swoim golem wydłużył najdłuższą obecnie w NHL serię meczów ze zdobytym punktem, ale tym razem to nie on grał pierwsze skrzypce. Przeciwko Dallas Stars najlepiej zaprezentował się - jak to często bywa - ich były gracz.

Dwa razy tej nocy drużyna Carolina Hurricanes traciła dwubramkowe prowadzenie. W dogrywce jednak stracić bramkowej przewagi się już nie da. "Huragany" w dodatkowej części spotkania przesądziły o wydłużeniu swojej zwycięskiej serii.

Po raz pierwszy w tym sezonie 3 mecze z rzędu przegrał zespół New Jersey Devils. Duży udział miał w tym jego były bramkarz, który w klubie z Newark nigdy na dobre się nie przebił.

Nigdy w historii NHL na jednej tafli nie zmierzyli się gracze z tak długimi seriami meczów ze zdobytym punktem, jak ostatniej nocy. Mitch Marner swoją passę kontynuuje, ale najlepszy strzelec ligi Jason Robertson został zatrzymany przez Matta Murraya i drużynę Toronto Maple Leafs.

Fantastyczny pościg w trzeciej tercji pozwolił Dallas Stars uratować punkt w meczu z Minnesota Wild. Pełnego happy endu dla "Gwiazd" z Teksasu jednak nie było, bo ostatnie słowo w rzutach karnych należało do rywali.

Drużyna Boston Bruins po 7 meczach nowego sezonu może się pochwalić najlepszym dorobkiem w NHL. Tej nocy podopieczni Jima Montgomery'ego wygrali starcie dwóch liderów dywizji.

Joe Pavelski ciągle nie chce przestać strzelać goli w NHL. 38-letni napastnik ostatniej nocy popisał się nie lada wyczynem i przeszedł do historii swojego klubu.

Po dwóch porażkach w ostatnich meczach sparingowych zespół Colorado Avalanche tej nocy wreszcie odniósł zwycięstwo. Z kolei Nashville Predators wygrali swój towarzyski mecz w Szwajcarii.

John Klingberg opuścił Dallas Stars. Szwedzki defensor, potrafiący dać sporą jakość również w ofensywie, dołączył do ekipy Anaheim Ducks, z którą podpisał roczny kontrakt wart 7 milionów dolarów.

Klub Dallas Stars szuka nowego trenera. Z posady pierwszego szkoleniowca "Gwiazd" zrezygnował Rick Bowness, który stał w boksach drużyn NHL w rekordowej liczbie ponad 2,5 tysiąca meczów.

Aż 134 (!) strzały wyprowadził zespół Calgary Flames w siódmym meczu pierwszej rundy play-off NHL z Dallas Stars. Ten ostatni dał zwycięstwo i awans do kolejnej fazy rozgrywek. W "siódmym niebie" znaleźli się tej nocy także gracze New York Rangers.

To była noc odwracania wyników w NHL. Wszystkie drużyny tracące gola jako pierwsze wygrały swoje mecze. Dwie z nich przybliżyły się do awansu do drugiej rundy play-off, a jedna uratowała przed odpadnięciem z rywalizacji.

Żaden z obecnie występujących w NHL graczy nie dał swoim drużynom więcej zwycięstw w fazie play-off niż Joe Pavelski. 37-letni weteran tej nocy poprowadził Dallas Stars do kolejnej wygranej.

Najmniej goli w tegorocznej fazie play-off NHL pada na razie w rywalizacji Calgary Flames z Dallas Stars. Tym razem to "Gwiazdy" zamurowały swoją bramkę i doprowadziły do remisu w całej serii, która teraz przenosi się do ich hali.

Connor McDavid odzyskał prowadzenie w klasyfikacji najlepiej punktujących zawodników NHL, a drużyna Edmonton Oilers wygrała kolejny mecz i przybliżyła się do awansu do fazy play-off.

Prowadzący w tabeli NHL zespół Colorado Avalanche nie zdobył punktu po raz pierwszy od 20 meczów. "Lawina" została zatrzymana przez Dallas Stars, a prawdziwy popis dał weteran Joe Pavelski.

Zespół Colorado Avalanche wygrał kolejny mecz i śrubuje swój już i tak najlepszy w NHL dorobek punktowy. Dziś do zwycięstwa poprowadził "Lawinę" jej kapitan, który zaczął i zakończył strzelanie.

Dwóch byłych kolegów klubowych pobiło się tej nocy podczas meczu NHL. Kapitan Dallas Stars Jamie Benn w swoim stylu nie wybaczył twardego ataku na partnera z drużyny i wyzwał na pięściarski pojedynek gracza, z którym kiedyś też dzielił szatnię.

Zespół Florida Panthers odzyskał prowadzenie w tabeli dywizji atlantyckiej i całej NHL. "Pantery" śrubują swój niezwykły bilans meczów przed własną publicznością.

Niesamowitą końcówkę miał niedzielny mecz NHL pomiędzy St. Louis Blues a Dallas Stars. Drużyna z St. Louis w ostatniej minucie całkowicie odwróciła wynik, a o jej zwycięstwie zdecydował "samobójczy" gol. Wściekły trener "Gwiazd" złość wyładował przy użyciu kija.