
Fatalna pomyłka sędziego w końcówce wpłynęła na wynik meczu, pomagając wygrać drużynie Polaka. Komisja Sędziowska zdecydowała o zawieszeniu arbitra, który odgwizdał coś, czego nie powinien.

Czterech sędziów zostało zawieszonych za fatalną pomyłkę podczas meczu play-off. Ze swoimi funkcjami pożegnali się także dwaj arbitrzy stolikowi, którzy doprowadzili do całego zamieszania.

W drugim meczu półfinału play-off GKS Katowice pokonał Re-Plast Unię Oświęcim 2:1 po dogrywce. W spotkaniu nie zabrakło sędziowskiej kontrowersji, a zawodnicy biało-niebieskich mieli spore pretensje do Bartosza Kaczmarka.

W trakcie pierwszego spotkania półfinałowego pomiędzy GKS-em Katowice a Re-Plast Unią Oświęcim arbitrzy podejmując kluczową dla losów spotkania decyzję o nieuznaniu bramki Christiana Mroczkowskiego, wspomagali się zapisem wideo. Choć, jak już wiemy sędziowie prawidłowo zinterpretowali zachowanie Jeana Dupuy jako przeszkadzanie bramkarzowi, to okazuje się, że duet Paweł Breske - Krzysztof Kozłowski nie miał prawa w tej sytuacji posiłkować się zapisem wideo.

Wydział Sędziowski zareagował na błąd Marcina Polaka, prowadzącego piąty mecz ćwierćfinałów play-off pomiędzy JKH GKS-em Jastrzębie a KH Energą Toruń (4:1). Arbiter z Bytomia został zawieszony.

Nie obyło się bez kontrowersji w hitowym starciu 37. kolejki TAURON Hokej Ligi pomiędzy JKH GKS-em Jastrzębie a KH Energą Toruń. Spotkanie padło łupem jastrzębian 4:2, chociaż w końcówce wydawało się, że to torunianie wyjdą na prowadzenie 3:2.

Koszmarnie zaczął Marc-André Fleury mecz, który miał być dla niego wyjątkowy. Już w pierwszej minucie wybitny bramkarz wpuścił kuriozalnego gola z prawie 41 metrów.

Wydawałoby się, że na najwyższym poziomie taka rzecz nie ma prawa się wydarzyć, a jednak się wydarzyła. Lider tabeli całej NHL stracił ostatniej nocy gola, bo jeden z jego graczy... przegapił swoją zmianę i zapomniał wskoczyć na lód.

Niespotykana sytuacja zdarzyła się podczas meczu ćwierćfinałowego w Nowym Targu. Jak twierdzą zawodnicy GKS-u Tychy, drugą bramkę na początku trzeciej tercji stracili po spalonym na niebieskiej, a 7 sekund później po spalonym w polu bramkowym.

Działacze Re-Plast Unii Oświęcim skierowali do hokejowej centrali wniosek, w którym zaapelowali o to, aby Mateusz Krzywda i Patryk Pyrskała nie prowadzili meczów biało-niebieskich w tym sezonie. Ma to związek z kilkoma wydarzeniami, do których doszło w trakcie trwania tegorocznych rozgrywek.

Alan Łyszczarczyk jest liderem klasyfikacji kanadyjskiej TAURON Hokej Ligi. Z 25-letnim skrzydłowym porozmawialiśmy o ostatnim meczu z Zagłębiem Sosnowiec, błędzie arbitrów i gorącej atmosferze wokół tego spotkania.

Wydział Sędziowski błyskawicznie zareagował na błąd sędziów prowadzących mecz 27. kolejki TAURON Hokej Ligi Zagłębie Sosnowiec – GKS Tychy (4:6). Arbitrzy zostali ukarani odsunięciem od najbliższych obsad.

Wyjazd bramkarza za bramkę czasem może mieć fatalne skutki. Tak było ostatniej nocy w meczu dwóch wielkich lokalnych rywali w NHL.

Bramkarz obrońców Pucharu Stanleya koszmarnym zagraniem sprezentował rywalom gola podczas gry swojej drużyny w przewadze. A po meczu został wybrany jednym z najlepszych graczy na lodzie.

Mimo iż za nami już Superpuchar Polski, w którym po raz kolejny byliśmy świadkami starcia GKS-u Tychy z GKS-em Katowice, to postanowiliśmy wrócić jeszcze na chwilę do spotkania obu ekip w 11. kolejce THL. To wszystko przez kontrowersyjnie podyktowany rzut karny.

GKS Katowice w rozgrywanym awansem meczu 18. kolejki TAURON Hokej Ligi pokonał PZU Podhale Nowy Targ 5:4 po dogrywce. Nie obyło się jednak bez kontrowersji, którą wywołali sędziowie stolikowi.

Szefostwo Comarch Cracovii kolejny już raz nie jest zadowolone z postawy sędziów. “Pasy” przygotowały kolejny materiał filmowy, który - ich zdaniem - przedstawia błąd arbitrów. Miał on miejsce pod koniec pierwszej odsłony czwartego meczu półfinału play-off.

Ćwierćfinały Młodzieżowej Hokej Ligi trwają w najlepsze. Nie brakuje w nich zaskakujących wyników, zwłaszcza w rywalizacji BS Polonii Bytom z MMKS-em Podhalem Nowy Targ. W tym meczu doszło też do pewnego incydentu, który umknął uwadze arbitrów.

Sędzia w kluczowym momencie meczu pospieszył się z gwizdkiem i nie uznał gola, który mógł odmienić losy meczu. - Jestem sobą rozczarowany i mnie to boli. Przepraszam, ale już niczego nie mogę zmienić - skomentował arbiter po spotkaniu przed kamerą telewizyjną.

Niedzielne spotkanie w Sanoku pomiędzy Marmą Ciarko STS Sanok a Podhalem Nowy Targ z pewnością nie przeszło do historii Polskiej Hokej Ligi. O zwycięstwie gospodarzy przesądziła bramka w sekundę przed końcem drugiej tercji oraz gol zdobyty w osłabieniu po błędzie obrońcy "Szarotek"