
Rzuty karne to jeden z najbardziej emocjonujących momentów podczas meczu piłki nożnej. Jest to ostateczny sposób na wyłonienie zwycięzcy, gdy ani regulaminowe 90 minut, ani półgodzinna dogrywka nie przyniosły rozstrzygnięcia. Znajomość zasad wykonywania rzutów karnych pozwala lepiej ocenić sytuację na boisku i przewidywać ostateczny wynik meczu.

Reprezentant Polski najpierw punktował, a później efektownym rzutem karnym pomógł swojej drużynie odnieść zwycięstwo w meczu czeskiej ligi. Polak w decydującej o wyniku rozgrywce pokazał bardzo szybkie ręce.

Nierzadko ofiarami adrenaliny na hokejowej tafli padają rozjemcy zawodów. Ministerstwo Sportu i Turystyki postanowiło położyć kres bezkarności wobec arbitrów. Nadchodząca nowelizacja ustawy o sporcie nada sędziom wszelkich dyscyplin status funkcjonariuszy publicznych, co diametralnie zmieni ich sytuację prawną - od najwyższego poziomu po rozgrywki młodzieżowe.

Dwaj Polacy strzelali dziś rzuty karne na zapleczu czeskiej ekstraligi. Patryk Krężołek swojego karnego wykonał po profesorsku, ale nie wystarczyło to, by dać drużynie wygraną.

Patryk Krężołek skutecznie wykonanym rzutem karnym zakończył mecz derbowy na zapleczu czeskiej ekstraligi. Polak dziś także w wyjątkowym spotkaniu punktował.

Kamil Sadłocha zadebiutował dziś w rozgrywkach francuskiej ekstraklasy. Polak w decydującej o wyniku serii rzutów karnych miał swój udział w zwycięstwie drużyny.

Patryk Krężołek nie zapisze sobie tego w indywidualnych statystykach, ale to jego celny strzał przesądził dziś o zwycięstwie w spotkaniu na zapleczu czeskiej ekstraligi.

To się prawie nigdy nie zdarza i zdarzyć się nie powinno. Mecz rozstrzygnęła w rzutach karnych sytuacja tak zaskakująca, że sędziowie jej nie zauważyli.

Czterdzieści lat temu "Królowa Śląska", która rok wcześniej wywalczyła pierwszy tytuł mistrza Polski, rozegrała epicki dwumecz z rywalem z NRD o awans do finału Pucharu Europy, by następnie osiągnąć najlepszy polski wynik w rozgrywkach tej rangi.

Dwaj Polacy strzelali dziś gole dla swoich czeskich drużyn w towarzyskich meczach przedsezonowych. Paweł Zygmunt przesądził o zwycięstwie, a Patryk Krężołek otworzył bramkowe konto za naszą południową granicą.

Kolejny raz spotkanie pomiędzy Comarch Cracovią a GKS-em Katowice okazało się źródłem kontrowersji sędziowskich. Wszystko za sprawą nietypowych okoliczności wykonania karnego przez Johana Lundgrena, napastnika "Pasów". O to, czy Szwedzki zawodnik wykroczył poza przepisy, a sędziowie słusznie pozwolili kontynuować wykonywanie najazdu zapytaliśmy Jacka Rokickiego, obserwatora spotkania 43. kolejki TAURON Hokej Ligi.

Szefostwo Re-Plast Unii Oświęcim nie przeszło obojętnie wobec postawy sędziów w ostatnim starciu z GKS-em Tychy. Działacze biało-niebieskich w specjalnym oświadczeniu wskazali trzy błędy arbitrów i domagają się ukarania, a także odsunięcia od prowadzenia ich spotkań jednego z nich.

Kamil Wałęga w efektowny sposób wykorzystując rzut karny dał swojej drużynie nadzieję na punkty w meczu z mistrzem Słowacji. Happy endu dla niego i jego kolegów jednak nie było.

Kamil Wałęga w efektowny sposób wykorzystał rzut karny w dzisiejszym meczu słowackiej ekstraligi i przypieczętował zwycięstwo swojej drużyny.

Kamil Wałęga przesądził o zwycięstwie swojej drużyny w dzisiejszym meczu słowackiej ekstraligi. Polak rozstrzygnął serię rzutów karnych, a wcześniej także zdobył punkt z gry.

Rzadko spotykane zakończenie miała seria rzutów karnych w klasyku dwóch wielkich europejskich firm. Sędziowie anulowali efektownego gola z powodu bardzo prostego błędu. - Nie pomyślałem o tym - skomentował gracz, który błąd popełnił. Decyzja oburzyła jednak hokeistę innego zespołu.

Za nami Turniej o Puchar Prezesa KRU Architekci Krzysztofa Rudzielewicza. W ostatnim meczu tych zmagań Re-Plast Unia Oświęcim uległa po rzutach karnych GKS-owi Katowice 2:3, choć kilkanaście sekund przed końcem prowadziła 2:1 i miała ogromną szansę na sięgnięcie po zwycięstwo zarówno w meczu, jak i całym turnieju. Nieroztropność oświęcimian sprawiła, że w końcówce wicemistrzowie Polski wyrównali, a następnie triumfowali po serii najazdów.

Nie do końca tak miało wyjść, ale skutek był najważniejszy. Gracz Oceláři Trzyniec dał swojej drużynie zwycięstwo pięknym, choć szczęśliwym rzutem karnym.

Jeden z zawodników na 3 sekundy przed końcem z premedytacją... wypchnął bramkę z jej pozycji, by rywale nie zdobyli gola. Opłaciło się, choć sam przyznał, że gdyby dokładniej znał przepisy, to by tego nie zrobił.

Szwedzki napastnik Gustaf Berling zapisał się annałach polskiego hokeja. W niedzielnej kolejce ligowej skrzydłowy Comarch Cracovii przeciwko GKS-owi Tychy zdobył aż pięć bramek w serii rzutów karnych! Trafił pięć razy z rzędu, a to nie zdarza się zbyt często.