Ostatnie sukcesu GKS-u Katowice mają twarz Jacka Płachty. 55-letni szkoleniowiec już czwarty rok z rzędu doprowadził GieKSe do finału fazy play-off. Choć tytuł mistrzowski padł łupem GKS-u Tychy, trener katowiczan nie krył słów uznania dla całego środowiska skupionego wokół hokeja w Katowicach. – Musi być dumni z tego co mamy. Jeszcze raz chciałbym podziękować kibicom, całej drużynie, ekipie – przyznał trener wicemistrzów Polski.
Wśród wielu kibiców wciąż żywe są wspomnienia finałowej rywalizacji pomiędzy GKS-em Tychy a GKS-em Katowice. Derbowa batalia śląskich klubów okazała się równie emocjonująca dla samych zawodników. – Siódmy mecz w finale to absolutny top hokeja. Cała seria była świetna, rywale postawili wysoko poprzeczkę, również dzięki nim to widowisko miało taki poziom – przyznał Mateusz Bryk, obrońca świeżo upieczonych mistrzów Polski.

Joona Monto wyrasta na jednego z największych fachowców od rozgrywania play-off. Fiński napastnik występując w czterech finałach, aż trzykrotnie sięgnął po tytuł mistrzowski. Chwilę po odebraniu swojego kolejnego złotego medalu 30-latek podzielił się z naszą redakcją odczuciami, jakie towarzyszą mu po zakończeniu rywalizacji finałowej.

Z dalekiej podróży wrócili hokeiści GKS-u Katowice. Podopieczni Jacka Płachty pomimo, że przegrywali już w finałowej serii 1:3, to zdołali wyrównać stan rywalizacji i doprowadzić do siódmego spotkania, które rozstrzygnie o losach mistrzostwa. Po zakończonym spotkaniu do redakcyjnego mikrofonu zaprosiliśmy Patryka Wronkę, napastnika GieKSy, który bramką i asystą walnie przyczynił się do odniesienia zwycięstwa.

W śląskim finale play-off jest remis 3:3. Oznacza to, że mistrza Polski wyłoni siódmy mecz, który odbędzie się w Tychach. – Taki jest sport: musimy zrobić wszystko aby wygrać. Dla tego klubu, dla kibiców, naszych rodzin i siebie – zaznaczył Filip Komorski, kapitan i środkowy GKS-u Tychy.

Hokeiści GKS-u Katowice nie składają broni w walce o mistrzostwo Polski. Podopieczni Jacka Płachty grając z nożem na gardle, pokonali 3:1 GKS Tychy i przedłużyli finałową rywalizacje do szóstego spotkania. To zwycięstwo nie byłoby możliwe, gdyby nie fantastyczna postawa Johna Murraya. Golkiper GieKSy wybronił aż 44 strzały rywala, stając się jednym z bohaterów czwartkowego spotkania. Po zakończonym spotkaniu doświadczony bramkarz wspólnie z naszą redakcją podsumował wydarzenia na lodzie.

Hokeiści GKS-u Katowice do kolejnej odsłony finałowej rywalizacji przystąpią z nożem na gardle. Wicemistrzowie Polski odnotowując trzecią porażkę, wyczerpali bowiem już margines błędów. Pomimo dwóch rzutów karnych i wielu sposobności gry w przewadze, podopieczni Jacka Płachty nie zdołali przesądzić o losach spotkania na swoją korzyść. – Nie wpada, co nas bardzo boli, ale czekamy na następny mecz i wciąż będziemy robić wszystko, aby tę rywalizację odwrócić – zapewnił po zakończonym spotkaniu Igor Smal.

GKS Katowice nie składa broni w finałowej rywalizacji. Podopieczni Jacka Płachty po goryczy dwóch porażek odniesionych w wyjazdowych spotkaniach zdołali przed własną publicznością sięgnąć po pierwsze zwycięstwo. Jednym z głównych architektów zwycięstwa wicemistrzów Polski był Patryk Wronka, który już 19. sekundzie otworzył wynik spotkania, a także zanotował asystę przy trafieniu Grzegorza Pasiuta.

GKS Tychy nie zdołał wykonać kolejnego kroku w kierunku tytułu mistrzowskiego. Po przeniesieniu rywalizacji do Katowic, lepsi okazali się wicemistrzowie Polski. – Mieliśmy swoje okazję i dobre momenty po których było nas stać na wyrównanie – przyznał po zakończonym spotkaniu Filip Komorski, kapitan GKS-u Tychy.

Od goryczy porażki rywalizację w finale TAURON Hokej Ligi rozpoczęli hokeiści GKS-u Katowice. Wicemistrzowie Polski po zaciętym pojedynku (1:2) musieli uznać wyższość podopiecznych Pekki Tirkkonena. W krótkiej pomeczowej wypowiedzi inauguracyjne spotkanie podsumował Mateusz Bepierszcz, doświadczony napastnik katowickiej GieKSy.

Od zwycięstwa GKS-u Tychy rozpoczęła się rywalizacja w finale TAURON Hokej Ligi. Obie strony zgłosiły pełną gotowość do walki o mistrzowski tytuł, kreując dobre widowisko sportowe. O losach meczu rozstrzygnął w 31. minucie Alan Łyszczarczyk wykorzystując kuriozalny błąd podczas wyprowadzania krążka z własnej tercji przez katowicką defensywę.

Dziś zaczyna się to, co hokejowe tygryski lubią najbardziej. Czas na finał play-off, w którym GKS Tychy zmierzy się z GKS-em Katowice. My zapraszamy na kilka ciekawostek związanych z tą rywalizacją.

Przegrana w piątym spotkaniu półfinałowym sprawiła, że hokeiści Re-Plast Unii Oświęcim wyczerpali margines błędów w walce o finał. Po zakończonym spotkaniu, zaproszenie do redakcyjnego mikrofonu przyjął Patryk Wajda, obrońca Re-Plast Unii Oświęcim. – Wielu z nas nie gra przecież pierwszy rok w hokeja i wie doskonale jak to może się skończyć – ocenił trzeźwo sytuację doświadczony zawodnik.

Półfinałowy "pojedynek mistrzów" pomiędzy GKS-em Katowice a Re-Plast Unią Oświęcim dostarcza kibicom multum sportowych emocji. W piątej odsłonie bitwy lepsi okazali się hokeiści GieKSy, którzy postawili trzeci krok i wyszli na ostatnią prostą do sięgnięcia po finałową przepustkę. O trudach twardej rywalizacji porozmawialiśmy z Grzegorzem Pasiutem, kapitanem GKS-u Katowice.

Hokeiści JKH GKS-u Jastrzębie wyczerpali margines błędów w walce o finałową przepustkę. Podopieczni Róberta Kalábera w piątym meczu półfinałowej rywalizacji ulegli GKS-owi Tychy 0:4. Po zakończonym spotkaniu bez ogródek o powodach przegranej opowiedział kapitan jastrzębskiej drużyny- Maciej Urbanowicz.

Jean Dupuy imponującą formą strzelecką w fazie play-off skradł serca katowickich kibiców. 30-letni Kanadyjczyk szczególnie efektywny jest podczas dogrywek, w których to już dwukrotnie przesądził o zwycięstwie GKS-u Katowice. Napastnik GieKSy w pomeczowej rozmowie podkreślił jednak przede wszystkim dobrą postawę całej drużyny.

W trakcie pierwszego spotkania półfinałowego pomiędzy GKS-em Katowice a Re-Plast Unią Oświęcim arbitrzy podejmując kluczową dla losów spotkania decyzję o nieuznaniu bramki Christiana Mroczkowskiego, wspomagali się zapisem wideo. Choć, jak już wiemy sędziowie prawidłowo zinterpretowali zachowanie Jeana Dupuy jako przeszkadzanie bramkarzowi, to okazuje się, że duet Paweł Breske - Krzysztof Kozłowski nie miał prawa w tej sytuacji posiłkować się zapisem wideo.

Od domowej porażki półfinałową rywalizację przeciwko Re-Plast Unii Oświęcim rozpoczęli hokeiści GKS-u Katowice. O tym, że nie wszystkie elementy hokejowego rzemiosła w wykonaniu podopiecznych Jacka Płachty wyglądały należycie w pomeczowej rozmowie wyjaśnił Mateusz Michalski. – Mamy świadomość popełnionych błędów – przyznał doświadczony napastnik, jednocześnie zapewniając, że jego drużynę stać na więcej.

Hokeiści Re-Plast Unii Oświęcim zdołali już w pierwszym spotkaniu odebrać rywalom atut własnego lodowiska, pokonując GKS Katowice 4:1. Wydarzenia na lodzie podsumowaliśmy wspólnie z Romanem Diukowem, obrońcą urzędujących mistrzów Polski.

Hokeiści GKS-u Tychy w pełni wykorzystali atut własnego lodowiska. Po niezwykle emocjonującym i twardym pojedynku, tyszanie pokonali JKH GKS Jastrzębie 3:1. Podopieczni Róberta Kalábera już w czwartek staną przed szansą na odwrócenie losów rywalizacji, kiedy to gra przeniesie się do Jastrzębia.