
Poznaliśmy pierwszego finalistę konferencji tegorocznej fazy play-off NHL. O awansie przesądził tej nocy gol strzelony w dogrywce.

Na dzień przed rozpoczęciem Mistrzostw Świata w Rydze i Tampere, w szesnastu zgłoszonych składach znalazło się 65 graczy z NHL. Ich liczba prawdopodobnie wzrośnie, ponieważ Kanada i USA nie zamknęły jeszcze swoich list. Na wzmocnienia z NHL mogą liczyć także inne drużyny, po tym jak ich kluby odpadną w drugiej rundzie play-offów. W tym samym czasie przed zeszłorocznymi mistrzostwami świata w Finlandii drużyny liczyły 72 zawodników z najlepszej ligi świata.

Hokeiści, którzy specjalizują się w bójkach i ostrej grze umierają średnio o 10 lat młodziej niż inni zawodnicy - pokazuje najnowsze badanie naukowców.

Zespół Toronto Maple Leafs, by pozostać w rywalizacji o Puchar Stanleya, potrzebował pomocy sędziego. Arbiter w kuriozalnych okolicznościach... asystował przy golu "Klonowych Liści".

Gazeta "Chicago Sun-Times" informuje, że Chicago Blackhawks sprzedali bilety na nowy sezon o wartości 2,5 miliona dolarów zaledwie półtorej godziny po tym, jak ogłoszono, iż to oni wylosowali pierwszeństwo w tegorocznym drafcie. Oznacza to, że będą mogli wybrać do swojej drużyny Connora Bedarda, któremu wieszczy się ogromną karierę.

Goście wygrywali w obu rozegranych tej nocy meczach fazy play-off NHL. Wyniki były tenisowe, a zespół Dallas Stars zrobił coś, co w tej edycji rozgrywek o Puchar Stanleya jeszcze nikomu się nie udało.

Pod koniec zeszłego roku do mediów trafiła informacja, że popularny aktor i biznesmen Ryan Reynolds przymierza się do zakupu Ottawa Senators, klubu wystawionego na sprzedaż po tym jak zmarł jego dotychczasowy właściciel Eugene Melnyk. Ale taki sam zamiar mają też gwiazdy muzyki

Chicago Blackhawks i Anaheim Ducks wylosowały odpowiednio pierwszą i drugą pozycję w pierwszej rundzie tegorocznego draftu. W loterii wzięły udział kluby, które nie zakwalifikowały się do play-offów.

Zespół Vegas Golden Knights znalazł sposób na Leona Draisaitla i Connora McDavida. Gwiazdy Edmonton Oilers zatrzymał rezerwowy bramkarz "Złotych Rycerzy", którzy tej nocy zrewanżowali się rywalom za porażkę w poprzednim meczu i pokonali ich dokładnie w takim samym stosunku.

Wayne Gretzky porównał Connora McDavida z sobą z czasów swojej wielkiej kariery. "The Great One" wskazał na podobieństwa, ale także na element, w którym obecny gwiazdor NHL jest od niego lepszy.

Ile goli w osłabieniu może strzelić drużyna w jednym meczu? W niedzielę został wyrównany rekord NHL w tym elemencie. Jak się jednak okazuje, zwykle seria goli w osłabieniu wiąże się z... porażką.

New York Rangers i trener Gerard Gallant doszli do porozumienia w sprawie zakończenia trwającej dwa sezony współpracy. Są to skutki ponownego odpadnięcia "Strażników" z początkowej fazy play-off.

- Ta gra w przewadze jest nie do zatrzymania! - krzyczał komentator. Nie, tym razem nie chodziło o reprezentację Polski. Edmonton Oilers dali kolejny popis gry w przewadze, ale ozdobą meczu był gol Connora McDavida w osłabieniu. Kolejnym historycznym wyczynem popisał się zaś Leon Draisaitl.

Uwielbiany przez kibiców obrońca Mark Borowiecki, po dwunastu latach w NHL zdecydował się przejść na sportową emeryturę. Zostanie zapamiętany jako gracz, który nie bał się twardej i ofiarnej gry.

Ostatni pozostały jeszcze w play-offach NHL klub, który zdobywał Puchar Stanleya, jest w połowie drogi do finału konferencji wschodniej. Carolina Hurricanes po raz drugi łatwo rozprawili się z New Jersey Devils. Ci jednak w równie trudnej sytuacji już byli i świetnie dali sobie radę.

Leon Draisaitl jednej nocy strzelił pięknego gola, rozegrał fantastyczny mecz, pobił rekord Wayne'a Gretzky'ego, zanotował osiągnięcie, jakiego nie było od 101 lat i... przegrał. Jego magiczny występ na niewiele zdał się drużynie Edmonton Oilers.

Wracający do gry dwa tygodnie po doznaniu wstrząśnienia mózgu 38-letni Joe Pavelski rozegrał fenomenalny mecz i zapisał się w annałach NHL. Nie wystarczyło to jednak Dallas Stars, by pokonać Seattle Kraken w pierwszym meczu półfinału konferencji zachodniej.

Klub Calgary Flames po nieudanym sezonie zwolnił trenera, który rok temu został wybrany najlepszym w NHL. Zawodnikom miał nie odpowiadać zbyt twardy i wymagający sposób pracy szkoleniowca.

Zakończyła się pierwsza runda play-offów NHL. Ostatniej nocy mecz numer 7 rozstrzygnął serię rywali z dwóch stron rzeki Hudson, a już dziś w nocy startują półfinały konferencji.

Tej nocy w NHL dostaliśmy jeszcze jeden dowód, że play-offy rządzą się zupełnie innymi prawami niż sezon zasadniczy. W odstępie nieco ponad dwóch godzin z marzeniami o Pucharze Stanleya pożegnali się: zwycięzca rozgrywek zasadniczych i obrońca mistrzowskiego tytułu.