Nie może być tak, aby trzydziestu zawodników trenowało w pocie czoła, a jeden w tym czasie ćwiczył sobie w klubie - taką opinię prezentują działacze warszawskiej hokejowej centrali. Mocne słowa. Oczywiście chodzi o osobę Krzysztofa Oliwę. Trwa szum medialny wokół hokejowej reprezentacji. Ale widać, że warszawscy, i nie tylko, prominenci krajowego hokeja nie zauważyli jeszcze, że podąża on w złym kierunku.