
W trzecim meczu finału Pucharu Stanleya drużyna Florida Panthers dała prawdziwy popis siły, rozbijając Edmonton Oilers aż 6:1. W Sunrise było wszystko, za co kibice kochają hokej. Gole, sporo fizycznej gry i pojedynki rodem z MMA.

Florida Panthers awansowali do finału Pucharu Stanleya po raz trzeci z rzędu, wygrywając 5-3 z Carolina Hurricanes w piątym meczu finału Konferencji Wschodniej w Lenovo Center w środę.

Niewiarygodne rzeczy działy się tej nocy w ostatnim meczu pierwszej rundy play-off NHL. Najlepszy zespół sezonu zasadniczego po niesamowitej końcówce trzeciej tercji, 2 dogrywkach i 4 godzinach walki wygrał mecz, który wydawał się już być przegrany i gra dalej o najważniejsze hokejowe trofeum.

Gwiazdor Dallas Stars nie miał litości dla swoich niedawnych kolegów z drużyny w meczu numer 7 pierwszej rundy play-off NHL. Pogrążył ich w końcówce swoim fantastycznym występem, a "Gwiazdy" odwróciły losy rywalizacji i grają dalej o puchar Stanleya.

Najlepszy zespół sezonu zasadniczego NHL nie wykorzystał tej nocy szansy awansu do drugiej rundy fazy play-off. O wszystkim będzie musiał zdecydować mecz numer 7 jego rywalizacji z drużyną grającą na tym etapie dzięki "dzikiej karcie".

3 zespoły awansowały tej nocy do drugiej rundy fazy play-off NHL, a w jednej parze potrzebny do rozstrzygnięcia będzie 7. mecz. Idealnie swoje urodziny uczciła tej nocy szwedzka gwiazda Toronto Maple Leafs.

Dwa kolejne zespoły wywalczyły awans do drugiej rundy play-off NHL. Dalej grają obrońcy pucharu Stanleya i najlepsza drużyna sezonu zasadniczego w konferencji wschodniej, w której pary półfinału są już prawie skompletowane.

Znamy pierwszy zespół, który awansował do drugiej rundy play-off NHL. Rozstrzygnięcie szalonego meczu zapadło dopiero w 85. minucie gry.

Już tylko jednego zwycięstwa potrzebuje zespół Dallas Stars do awansu do drugiej rundy play-off NHL. Ostatniej nocy gracz "Gwiazd" strzelił jednego z najszybszych goli w historii rywalizacji o puchar Stanleya.

Dwa zespoły z konferencji wschodniej znacząco przybliżyły się do awansu do drugiej rundy play-off NHL. Z kolej w konferencji zachodniej w obu grających w niedzielę parach doszło do wyrównania stanu rywalizacji.

Prawie 3 lata czekał na tego gola kapitan Colorado Avalanche. Ostatniej nocy trafił do bramki i pomógł swojej drużynie doprowadzić do wyrównania stanu rywalizacji w pierwszej rundzie play-off NHL.

3 zespoły broniły się tej nocy w NHL, by nie przegrywać w swoich seriach pierwszej rundy play-off 0-3. Wszystkie 3 wygrały u siebie i zmniejszyły straty do swoich rywali, a w 3 spotkaniach padło łącznie 25 goli.

W czwartkowych meczach play-off NHL w konferencji wschodniej zwycięstwa odnosili goście, a w zachodniej gospodarze. Na zachodzie po raz pierwszy w swojej serii prowadzenie objął zespół Minnesota Wild.

Siedząc przez 4 długie minuty na ławce kar Mason Marchment wiedział, że może być antybohaterem swojej drużyny. Ale chwilę później wykonał kluczowe zagranie, które pomogło Dallas Stars odnieść zwycięstwo i objąć prowadzenie w serii play-off NHL.

W nocy z wtorku na środę polskiego czasu do gry w fazie play-off NHL włączyli się obrońcy mistrzowskiego tytułu. Zespół Florida Panthers cieszył się z efektownego zwycięstwa i od razu odebrał rywalom przewagę własnej tafli.

Zespół Edmonton Oilers wykonał niesamowity pościg w swoim pierwszym meczu tegorocznej fazy play-off NHL. Ale ostatecznie nie zdołał się zrewanżować Los Angeles Kings za bolesne doświadczenie z przeszłości. O wszystkim przesądził szczęśliwy gol w ostatniej minucie spotkania.
Były astronauta i zagorzały kibic Toronto Maple Leafs , Chris Hadfield, mówi jak widzi przyszłość ulubionego klubu w nadchodzących play-offach.

Dotarliśmy do końcówki rundy zasadniczej sezonu 2024/25 w NHL. Teraz niemalże codziennie dzieje się coś znaczącego – walka o miejsce w play-offach, o zdobycie tytułu mistrza dywizji, czy podciąganie indywidualnych statystyk. Jakie rozstrzygnięcia czekają na zawodników i kibiców w ciągu najbliższych dni?

GKS Katowice zakończył sezon na drugim miejscu. Podopieczni Jacka Płachty przegrali po siedmiu meczach rywalizację w finale play-off z GKS-em Tychy, ale jedną z najjaśniejszych postaci katowickiego zespołu był Jean Dupuy. Kanadyjczyk z 10 trafieniami został najlepszym strzelcem najważniejszej części rozgrywek.
Ostatnie sukcesu GKS-u Katowice mają twarz Jacka Płachty. 55-letni szkoleniowiec już czwarty rok z rzędu doprowadził GieKSe do finału fazy play-off. Choć tytuł mistrzowski padł łupem GKS-u Tychy, trener katowiczan nie krył słów uznania dla całego środowiska skupionego wokół hokeja w Katowicach. – Musi być dumni z tego co mamy. Jeszcze raz chciałbym podziękować kibicom, całej drużynie, ekipie – przyznał trener wicemistrzów Polski.