
GKS Katowice wykorzystał atut własnego lodu i pokonał na nim GKS Tychy 2:1. Podopieczni Jacka Płachty w półfinałowej serii prowadzą 3:2 i przepustkę do finału mogą wywalczyć już w poniedziałek.

W półfinałowej rywalizacji dwóch GKS-ów jest remis 2:2. Dziś katowiczanie wracają do własnej hali, w której postarają się odnieść trzecie zwycięstwo w serii, które może okazać się tym kluczowym.

GKS Tychy wysoko przegrał przed własną publicznością czwarty mecz półfinału play-off z GKS-em Katowice. Ten wynik sprawił, że mamy remis w rywalizacji i obie drużyny potrzebują dwóch wygranych, żeby zameldować się w finale.

W czwartym meczu półfinałowym GKS Tychy przegrał na własnym lodowisku z GKS Katowice 2:6. Aż cztery gole zdobył Patryk Wronka, który dorzucił też asystę. GieKSa szalę przechyliła na swoją korzyść w trzeciej odsłonie w której czterokrotnie lokowali gumę w siatce tyszan. W rywalizacji do czterech zwycięstw jest remis 2:2.

Radosław Galant rozegrał swoje pierwsze spotkanie w półfinale. Doświadczony środkowy wrócił do gry po przymusowej pauzie spowodowanej chorobą. Był to niezwykle udany powrót, bo „Galos” otworzył wynik spotkania z GKS-em Katowice (6:2).

Kamil Wróbel czekał na gola przez prawie cztery miesiące! 25-letni napastnik podwyższył wynik wtorkowego spotkania z GKS-em Katowice na 4:0, a ostatecznie jego zespół ograł GieKSę 6:2.

GKS Tychy pokonał na własnym lodzie GKS Katowice 6:2 i w półfinałowej rywalizacji prowadzi 2:1. O losach spotkania przesądziła pierwsza odsłona, po której trójkolorowi wypracowali sobie czterobramkową zaliczkę.

Po krótkiej przerwie czas na kontynuacje półfinałowej rywalizacji dwóch GKS-ów. Dziś i jutro areną zmagań śląskich zespołów będzie „Stadion Zimowy”, a wielu kibiców zapewne zastanawia się, czy tyszanie w pełni wykorzystają atut własnego lodu.

GKS Katowice do 59. minuty prowadził z GKS-em Tychy 2:1 i był na najlepszej drodze do zwycięstwa. Tymczasem podopieczni Jacka Płachty stracili gola podczas gry w przewadze, a później przegrali mecz w dogrywce.

Bartłomiej Jeziorski został bohaterem drugiego spotkania półfinałowego pomiędzy GKS-em Katowice a GKS-em Tychy. Trójkolorowi wygrali 3:2 po dogrywce, a złotego gola zdobył właśnie „Jezior”.

Katowiczanie po szalonym drugim meczu półfinałowym, przegrywają z Tychami 2:3. W całym meczu nie zapowiadało się na wygraną ekipy Andrieja Sidorienki, lecz złotego gola w 63 minucie, na wagę zwycięstwa zdobył Bartłomiej Jeziorski.

W pierwszym meczu półfinałowym pomiędzy GKS-em Katowice a GKS-em Tychy lepsi okazali się katowiczanie. Pierwszego gola w drugiej tercji zdobył Mateusz Michalski, a formalności do pustej bramki dopełnił kapitan Grzegorz Pasiut.

Faza play-off wkracza w decydującą fazę. Przed nami półfinały, a w pierwszym z nich GKS Katowice zmierzy się z GKS-em Tychy. To nie tylko śląski szlagier, ale również starcie indywidualności. – To będzie ciężka i arcyciekawa rywalizacja – przekonują zawodnicy obu ekip.

W ćwierćfinałowej rywalizacji GKS Tychy z Comarch Cracovią po raz kolejny potwierdziło się to, jak istotna w hokeju jest rola bramkarza. W decydujących meczach numer pięć i sześć świetnie spisywał się Czech Tomáš Fučik i to właśnie jego wybraliśmy bohaterem minionego tygodnia.

GKS Tychy wywalczył przepustkę do półfinału play-off! Trójkolorowi wykorzystali atut własnego lodu i pokonali na nim Comarch Cracovię 3:2 po dogrywce. Złotego gola zdobył Christian Mroczkowski, który zadedykował to trafienie swojej mamie Barbarze. – Mamo wszystkiego najlepszego z okazji urodzin. Ten gol jest dla Ciebie – powiedział 27-letni skrzydłowy.

GKS Tychy pokonał na własnym lodzie Comarch Cracovię 3:2 po dogrywce i tym samym awansował do półfinału play-off! Decydujący cios w tej ćwierćfinałowej rywalizacji zadał Christian Mroczkowski, który przymierzył z przestrzeni międzybulikowej.

Tomáš Fučík przewodzi w klasyfikacji skupiającej najskuteczniej interweniujących bramkarzy. Czeski golkiper GKS-u Tychy w piątkowy wieczór zaprezentował się z dobrej strony i podtrzymał swój zespół w trudnych chwilach. Trójkolorowi przegrali jednak z Comarch Cracovią 2:3 po rzutach karnych.

Comarch Cracovia, opromieniona sukcesem w Pucharze Kontynentalnym, wraca do ligowej rywalizacji. Nie jest to jednak łatwy powrót, bo „Pasy” są o krok od odpadnięcia z fazy play-off.

Redakcja portalu Hokej.Net wybrała najlepszego zawodnika lutego w Polskiej Hokej Lidze. Został nim Christian Mroczkowski, skrzydłowy GKS Tychy.

Nie dokończył jednej z ćwierćfinałowych rywalizacji z Comarch Cracovią, ale uspokaja ciekawskich: Alex Szczechura wkrótce wróci do gry. Z napastnikiem GKS-u Tychy porozmawialiśmy o pracy z Andriejem Sidorienką, tyskich przewagach i roli negocjatora w transferze Paula Szczechury.