
Andrij Denyskin wrócił do składu TAURON Re-Plast Unii Oświęcim po chorobie. Choć w trzeciej tercji wpisał się na listę strzelców, to jego zespół przegrał z GKS-em Tychy 1:2. W półfinałowej rywalizacji jest zatem remis 2:2. – Po prostu rywale byli skuteczniejsi – powiedział dobrze zbudowany napastnik.

GKS Tychy w czwartym meczu półfinału play-off pokonał TAURON Re-Plast Unię Oświęcim 2:1 i wyrównał stan półfinałowej rywalizacji. Wicemistrzowie Polski mają czego żałować, bo stworzyli sobie wiele dogodnych okazji.

TAURON Re-Plast Unia Oświęcim nie wykorzystała okazji, aby w półfinałowej serii objąć prowadzenie 3:0. Biało-niebiescy byli na najlepszej drodze do zwycięstwa, bo po dwóch tercjach prowadzili 2:0, ale w trzeciej stracili pięć bramek i wygraną na swoje konto zapisali trójkolorowi.

Z piekła do nieba! To stare sportowe porzekadło mogą powtarzać zawodnicy, sztab szkoleniowy i kibice GKS-u Tychy. Choć trójkolorowi po dwóch tercjach przegrywali z TAURON Re-Plast Unią Oświęcim 0:2, to w trzeciej odsłonie dali prawdziwy pokaz skuteczności. Dzięki niemu wygrali całe spotkanie 5:2, ale w półfinałowej rywalizacji jest 2:1 dla oświęcimian.

Wciąż nie milkną echa po ostatnim spotkaniu TAURON Re-Plast Unii Oświęcim - GKS Tychy, wygranym przez oświęcimian 4:2. Nie chodzi tutaj jednak o sam wynik spotkania, ale o kilka decyzji sędziowskich. Zawodnicy biało-niebieskich mieli sporo pretensji do pracy arbitrów w tym starciu.

Po dwóch porażkach poniesionych na wyjeździe hokeiści GKS-u Tychy wracają na własną taflę. Chcą się na niej odkuć i pokazać TAURON Re-Plast Unii Oświęcim, że losy ich słowa o awansie do finału nie wzięły się z niczego.

Hokeiści TAURON Re-Plast Unii Oświęcim wykorzystali atut własnej tafli i dwukrotnie pokonali na niej GKS Tychy, pozbywając się tym samym “tyskiego piętna”. Teraz przed zespołem z zachodniej Małopolski dwa piekielnie trudne mecze w delegacji.

TAURON Re-Plast Unia Oświęcim wykonała zadanie i odniosła dwa zwycięstwa na własnym lodzie. Wczoraj biało-niebiescy pokonali trójkolorowych 4:2, a jedną z bramek zdobył Dariusz Wanat. – To już historia. Teraz rywalizacja przenosi się do Tychów i miejmy nadzieję, że tam też strzelimy więcej bramek od przeciwnika – podkreślił waleczny środkowy.

TAURON Re-Plast Unia Oświęcim jest w połowie drogi do finału play-off. Dziś biało-niebiescy po twardym i zaciętym spotkaniu pokonali GKS Tychy 4:2. Teraz rywalizacja przenosi się do "piwnego miasta", a mecze odbędą się w środę i w czwartek o 18:00.

TAURON Re-Plast Unia Oświęcim wykonała pierwszy krok w kierunku awansu do finału play-off. Biało-niebiescy po zaciętym spotkaniu pokonali na własnym lodzie GKS Tychy 2:0 po golach Filippa Pangiełowa-Jułdaszewa i Krystiana Dziubińskiego. Czyste konto zaliczył Kevin Lindskoug, który zaliczył 28 udanych interwencji.

Półfinałowej rywalizacji pomiędzy TAURON Re-Plast Unii Oświęcim a GKS-em Tychy nie trzeba szczególnie zapowiadać. To będzie klasyka play-offowego gatunku. Starcia z wieloma podtekstami, w których będziemy świadkami twardej i męskiej walki, a także taktycznych zawiłości.

Po długich oczekiwaniach w końcu poznaliśmy wszystkich uczestników tegorocznych półfinałów Polskiej Hokej Ligi. Pierwszą parę stworzy Comarch Cracovia z GKS-em Katowice, a drugą TAURON Re-Plast Unia Oświęcim i GKS Tychy. A jakie ceny biletów i karnetów przygotowali na te spotkania działacze?

TAURON Re-Plast Unia Oświęcim po zwycięstwie 4:3 z KH Energą Toruń wywalczyła przepustkę do półfinału play-off. Biało-niebiescy zmierzą się w nim z GKS-em Tychy. – Nie było to nasze najlepsze wykonanie, ale cieszymy się z awansu – zaznaczył Patryk Noworyta, defensor ekipy z Chemików 4.

TAURON Re-Plast Unia Oświęcim po pięciu meczach uporała się z KH Energą Toruń. Wicemistrzowie Polski ostatni krok w kierunku awansu do półfinału wykonali na własnym lodzie, pokonując na nim "Stalowe Pierniki" 4:3. W półfinale czeka na nich GKS Tychy, z którym w tym sezonie nie wiodło im się najlepiej. – Mam nadzieję, że frekwencja na trybunach dopisze i kibice będą nas wspierać głośnym dopingiem – stwierdził Łukasz Krzemień.

TAURON Re-Plast Unia Oświęcim wykonała zadanie i awansowała do półfinału play-off. Biało-niebiescy wygrali całą rywalizację 4:1, a w ostatnim meczu pokonali KH Energę Toruń 4:3.

TAURON Re-Plast Unia Oświęcim potrzebuje już tylko jednego zwycięstwa, by awansować do półfinału play-off. Czy biało-niebiescy ostatni krok wykonają we własnej hali i pokonają w niej KH Energę Toruń? “Stalowe Pierniki” z pewnością nie chcą słyszeć o takim scenariuszu.

W poniedziałek odbyło się czwarte spotkanie ćwierćfinałowe w parze TAURON Re-Plast Unia Oświęcim - KH Energa Toruń. Zwycięsko z tego starcia wyszli torunianie, którzy wygrali 6:5. W tym spotkaniu doszło do kontrowersyjnej decyzji arbitrów, którzy nie zaliczyli gola Erika Ahopelto. Czy słusznie?

KH Energa Toruń po emocjonującym meczu pokonała na własnym lodzie TAURON Re-Plast Unię Oświęcim 6:5 i przedłużyła ćwierćfinałową serię przynajmniej do czwartku. Oba zespoły w trybie pilnym muszą poprawić grę w destrukcji, bo miały z nią solidny problem. Spotkania do udanych z pewnością nie zaliczą też sędziowie.

Hokeiści TAURON Re-Plast Unii Oświęcim pokonali na wyjeździe KH Energę Toruń 5:2 i potrzebują już tylko jednego zwycięstwa, aby awansować do półfinału play-off. Dwie bramki dla biało-niebieskich zdobył Pawło Padakin, który wyrasta na prawdziwego kata “Stalowych Pierników”.

Nik Zupančič nie poprowadzi TAURON Re-Plast Unii Oświęcim w dwóch najbliższych meczach. Słoweński szkoleniowiec jest chory.